I SEE YOU – WIDZĘ CIĘ

Gdy przyszło do napisania kolejnego artykułu, a miał być on o empatii (kolejna cecha, która charakteryzuje przywódcę służebnego), jedyne co pojawiło się w mojej głowie to obawa, że stworzę kolejny tekst, “jeden z wielu”, powielający te same opisy i skupiający się na tłumaczeniu namacalnych oznak tej nieuchwytnej umiejętności.

A ja miałam pragnienie, aby ten tekst był inny. Abyście poczuli czym jest empatia, poprzez słowa i odniesienia, które mam zamiar przywołać. Czy mi się to uda? Nie wiem.

Gdy pomyślałam o scenie, obrazie, który mógłby oddawać empatyczne wibracje przyszła mi do głowy scena z filmu “Avatar” J. Camerona z 2009r., w której Neytiri mówi do Jake’a Sully “I see you” (w języku Na’vi: “Oel ngati kame”), które oznacza “widzę twoją duszę”. Słowa te wymawiane były, aby okazać szacunek, zaufanie, wspólnotę i miłość. Czy może być coś piękniejszego i bardziej autentycznego niż “widzenie się” nawzajem? Dla mnie ta scena ma niesamowitą moc i przekaz. Jest w niej głębia i prawda. Tak rzadko spotykana w relacjach międzyludzkich. Niestety.

Empatia to ten moment, kiedy spotykasz się z drugim człowiekiem na nieuchwytnej platformie emocji. Kiedy rozpoznajesz te delikatne (aczkolwiek nie zawsze) wibracje, które zaczynają Was łączyć właśnie w tej jednej niepowtarzalnej chwili. To wymiana cząstek naładowanych energią Waszych uczuć. Świadomy odczyt komunikatów, które są przenoszone pomiędzy Wami. 

“Widzę Cię”, czyli rozpoznaję kod przenoszony pomiędzy nami. Rozpoznaję, czyli umiem go nazwać, zidentyfikować jak na mnie oddziałuje. I w przypadku dojrzałej empatii – zarządzić tym, co się ze mną dzieje pod wpływem informacji emocjonalnych, które do mnie docierają. 

Nieukształtowany talent empatii nie pozwala na świadomy odczyt i przeżywanie emocji naszego towarzysza. To najczęściej jest żal i współczucie. A nie współodczuwanie. Tak wygląda brak empatii. A co w przypadku, kiedy tej empatii jest zbyt dużo? Tak też może się zdarzyć i to jest druga strona empatycznej niedojrzałości. Tacy ludzie to empaci – przyjmują cudze emocje za własne i wtedy powinni mówić: “Widzę się.”

Empaci są postrzegani jako osoby z szóstym zmysłem, opierający się na intuicji, czujący nie tylko ludzkie namiętności, ale również zwierzęce czy nawet pochodzące od roślin. Potrafią odebrać silne wibracje nawet na odległość. Na czym polega więc zagrożenie? Empaci, którzy nie praktykują uważności i nie stawiają granic, mogą ulec chronicznemu zmęczeniu, depresji lub popaść w ciężką chorobę. Empata musi być bardzo skoncentrowany, aby rozróżniać czyje uczucia w sobie nosi – swoje własne czy kogoś innego. Musi umieć stawiać granice w przyjmowaniu stanów psychicznych innych osób. 

No dobrze, a co należy zrobić, abyśmy umieli być empatyczni i to w sposób dojrzały? I tak w przypadku:

Dojrzały talent empatii, taki, którym w pełni zarządzamy, jest niezbędny w przywództwie służebnym do świadomego wspierania zespołu i identyfikowanie potrzeb jego członków. Niedojrzała empatia, jej brak będzie działał na niekorzyść grupy i samego lidera. A lider – empata, stanie się ofiarą swojej podatności na zbyt wielką dawkę emocjonalnego promieniowania generowanego przez wszystkich pracowników.

“Widzę Cię” – to postawa skierowana na drugą osobę, ale również na siebie samego. Jeżeli nie widzę co się ze mną dzieje i jak to wpływa na moje wybory, to nie mogę umieć rozpoznawać emocji innych. Świat bez empatii jest pusty i bezbarwny. Świat pełen emocji, które współdzielimy jest pełen sensu i kolorów. Tak jak świat Na’vi, przedstawiony w “Avatarze”.

“Kìyevame”.